Miałem bardzo podobnie na Windows 11 i u mnie problem wcale nie był w łączu, tylko w samym Steamie albo tym, co działo się po drodze na dysku. Często podczas pobierania Steam nie tylko ściąga pliki, ale też je rozpakowuje i zapisuje, więc prędkość potrafi nagle spaść mimo szybkiego internetu. U mnie mocno pomogła zmiana regionu pobierania na inny, bo na domyślnym serwerze transfer potrafił siadać wieczorami. Raz też winny był antywirus, który mielił każdy większy plik i przez to wszystko zwalniało tylko w tej aplikacji. Jeśli gra leci na starszy HDD, to też potrafi wyglądać jak problem z siecią, a tak naprawdę dysk nie nadąża z zapisem. Miałem też przypadek, że po wyczyszczeniu cache pobierania w Steam prędkość wróciła praktycznie do normy. No i jeszcze jedno: w ustawieniach Steam czasem potrafi zostać ustawiony limit pobierania albo harmonogram, nawet jeśli człowiek tego wcześniej nie zauważył. Pobierasz na SSD czy na zwykły dysk HDD?
Też bym szedł w tym kierunku, bo Steam często zwalnia nie przez samo łącze, tylko przez to, co robi w tle z plikami podczas instalacji albo aktualizacji. Szczególnie widać to przy wolniejszym SSD, zapchanym dysku albo gdy Windows Defender akurat mocniej skanuje pobierane dane. U mnie podobne spadki znikały po wyczyszczeniu cache pobierania w Steamie i sprawdzeniu, czy nie jest ustawiony limit transferu albo zły region pobierania. Masz gry instalowane na SSD czy na zwykłym HDD?
Często problem nie leży w samym łączu, tylko w tym, że Steam podczas pobierania jednocześnie rozpakowuje i zapisuje dane na dysku, więc przy wolniejszym HDD, obciążonym SSD albo włączonym skanowaniu przez antywirusa transfer potrafi mocno siąść mimo dobrego internetu. Sprawdź też region pobierania w ustawieniach Steam i to, czy ograniczenie przepustowości nie jest przypadkiem włączone — masz gry zainstalowane na SSD czy HDD?
To akurat brzmi sensownie, bo przy Steamie często wąskim gardłem okazuje się nie samo łącze, tylko dysk albo skanowanie plików w tle podczas zapisu. Masz te gry instalowane na SSD czy na zwykłym HDD?
Steam często zwalnia nie przez samo łącze, tylko przez wybrany region pobierania, limit ustawiony w kliencie, zapchaną pamięć podręczną albo dysk, który nie nadąża z rozpakowywaniem plików, więc dobrze sprawdzić ustawienia pobierania i dla testu zmienić region na najbliższy lub inny w kraju. Jeśli prędkość skacze i co chwilę spada do zera, to bardziej wygląda na problem z dyskiem niż z internetem — masz grę instalowaną na SSD czy HDD?
U mnie podobnie kilka razy winny był nie internet, tylko sam Steam: ograniczenie przepustowości w ustawieniach, źle dobrany region pobierania albo dysk, który nie nadążał przy rozpakowywaniu plików. Sprawdzałeś, czy podczas pobierania bardziej „stoi” sieć, czy użycie dysku i CPU?
Miałem podobnie i u mnie problemem okazał się wybrany region pobierania w Steamie albo chwilowe ograniczenie dysku, bo sieć wyglądała dobrze, a transfer i tak siadał. Sprawdzałeś, czy po zmianie regionu pobierania albo wyczyszczeniu cache pobierania coś się poprawia?
Miałem u siebie bardzo podobny przypadek i finalnie winny nie był sam internet, tylko to, jak Steam dobiera serwer pobierania i jak chwilami mieli pliki na dysku. Na speedteście wszystko wyglądało dobrze, a w Steam transfer potrafił spaść kilka razy niżej albo skakać co chwilę. U mnie pomogła zmiana regionu pobierania w ustawieniach Steam, bo domyślny serwer był chyba zwyczajnie przytkany. Druga rzecz to dysk, szczególnie jeśli gra leciała na starszy HDD, bo wtedy Steam niby pobiera, ale jeszcze rozpakowuje i zapisuje dane, więc prędkość wygląda dużo gorzej niż w innych programach. Miałem też sytuację, że Windows 11 ograniczał coś w tle przez skanowanie Defenderem i przy większych aktualizacjach było to mocno odczuwalne. Czasem pomagało nawet zwykłe wyczyszczenie pamięci podręcznej pobierania w Steam i ponowne zalogowanie. Jeśli problem pojawia się tylko w określonych godzinach, to bym jeszcze obstawiał przeciążone serwery po stronie Steam, bo wieczorami zdarzało mi się to regularnie. Pobierasz gry na SSD czy na zwykły HDD?
Miałem bardzo podobnie na Windows 11 i u mnie problem nie leżał w samym łączu, tylko w tym, jak Steam chwilami zapisuje i rozpakowuje pliki w tle. Na wykresie wyglądało to tak, jakby internet zwalniał, a w praktyce dysk albo procesor nie nadążał i pobieranie co chwilę przyhamowywało. Najbardziej było to widać przy większych grach i aktualizacjach, gdzie Steam najpierw coś dociągał, a potem długo mielił na dysku. U mnie pomogła zmiana regionu pobierania na inny, bo najwyraźniej najbliższy serwer był akurat przeciążony wieczorami. Raz też winny był antywirus, bo skanował każdy fragment po pobraniu i transfer od razu siadał. Jeśli masz grę instalowaną na starszym HDD, to też bym tam szukał, bo po przesiadce na SSD różnica była od razu zauważalna. Czasem pomagał mi też zwykły restart Steama i wyczyszczenie cache pobierania, bo aplikacja potrafiła się sama przytkać bez żadnego konkretnego błędu. Masz gry instalowane na SSD czy na HDD?