Z tego co opisujesz, to co do zasady nie wpisuje się tego do PIT, bo taki zwrot nie jest nowym dochodem, tylko oddaniem wcześniej pobranych kosztów kredytu. Dotyczy to zarówno części prowizji, jak i składki ubezpieczeniowej związanej z tym kredytem, jeśli bank po prostu rozliczył wcześniejszą spłatę. Sam fakt, że pieniądze wróciły przelewem bez dodatkowego pisma, nic tu specjalnie nie zmienia. Gdyby bank traktował to jako przychód do opodatkowania, zwykle pojawiłaby się też informacja podatkowa typu PIT-11 albo PIT-8C. Wyjątek widziałbym głównie wtedy, gdyby ta składka albo inne koszty były wcześniej gdzieś odliczone podatkowo, ale przy zwykłym kredycie gotówkowym dla osoby prywatnej raczej się z tym nie spotyka. Czy bank przysłał Ci później jakikolwiek formularz podatkowy do tego zwrotu?
Też bym to tak rozdzielił, ale z drobnym doprecyzowaniem: zwrot części prowizji po wcześniejszej spłacie faktycznie zwykle nie jest nowym przychodem, tylko rozliczeniem kosztu kredytu. Przy składce ubezpieczeniowej sprawa też często wygląda podobnie, o ile to był po prostu zwrot niewykorzystanej części składki, a nie jakaś osobna wypłata. Jeśli bank nie przysłał żadnego PIT-11 ani innej informacji podatkowej, to zazwyczaj nie ma czego wpisywać do rocznego zeznania. Bank zwrócił to jako jedną kwotę czy były osobno opisane prowizja i ubezpieczenie?
Też to tak rozumiem: jeśli bank oddał część prowizji i niewykorzystanej składki po wcześniejszej spłacie, to zwykle jest to po prostu zwrot wcześniej pobranych kosztów, a nie dodatkowy dochód do PIT. Dopytałabym tylko, czy przy tym zwrocie dostałaś od banku jakiś PIT-11 albo inną informację podatkową?
Też bym to właśnie tak rozumiała, że to raczej zwrot wcześniej pobranych kosztów, a nie jakiś nowy przychód do opodatkowania. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: czy bank wystawił Ci potem jakiś PIT-11 albo inną informację podatkową, czy nic takiego w ogóle nie przyszło? Jeśli nic nie było, to wygląda to jeszcze bardziej jak zwykłe rozliczenie kredytu po wcześniejszej spłacie.
Też mi się to kojarzy bardziej ze zwrotem wcześniej naliczonych kosztów niż z jakimś nowym dochodem. To, o co dopytujesz, faktycznie sporo wyjaśnia, bo jeśli bank nic nie przysłał, to zwykle wygląda to właśnie jak zwykłe rozliczenie kredytu po wcześniejszej spłacie. Zwrot części prowizji i składki ubezpieczeniowej nie brzmi jak przysporzenie, tylko oddanie tego, co zostało pobrane „z góry” za okres, z którego ostatecznie nie skorzystano. Inaczej bym na to patrzyła chyba tylko wtedy, gdyby bank wystawił jakiś PIT albo wyraźnie opisał to jako przychód. Sama adnotacja na koncie bez dodatkowych dokumentów raczej idzie w stronę korekty kosztów, a nie podatku do rozliczenia. Dobrze też sprawdzić, jak dokładnie był opisany ten przelew, bo czasem bank wpisuje w tytule, czy to zwrot prowizji, czy jakieś inne rozliczenie. Dostałaś później od banku jakikolwiek PIT-11 albo chociaż wiadomość w bankowości?
Zwykle taki zwrot po wcześniejszej spłacie to po prostu oddanie wcześniej pobranych kosztów, a nie nowy dochód do opodatkowania, więc co do zasady nie wpisuje się tego do PIT. Bank przysłał Ci może później jakiś PIT-11 albo inną informację podatkową?
Co do zasady taki zwrot po wcześniejszej spłacie kredytu traktuje się jako oddanie wcześniej pobranych kosztów, a nie nowy dochód, więc zwykle nie wykazuje się go w PIT. Jeśli bank nie przysłał żadnego PIT-11 ani innej informacji podatkowej, to właśnie tak to najczęściej wygląda.
Co do zasady taki zwrot po wcześniejszej spłacie to nie nowy dochód, tylko oddanie wcześniej pobranych kosztów, więc zwykle nie wykazuje się go w PIT. Chyba że bank wystawił Ci do tego jakiś PIT-11 albo zwrot dotyczył części składki, którą wcześniej odliczyłaś od podatku.
Zwykle taki zwrot po wcześniejszej spłacie kredytu traktuje się jako oddanie wcześniej pobranych kosztów, a nie nowy dochód do PIT. Dostałaś może od banku jakiś PIT-11 albo inną informację podatkową?