To brzmi jak klasyczne “zatykanie się” zapisu na pendrive’ie: przez chwilę leci szybko, potem kontroler i pamięć w środku robią przerwę na opróżnienie bufora i w eksploratorze potrafi pokazać nawet 0 B/s. Hub też potrafi dorzucić swoje (zasilanie, gorszy kabel, przełączanie trybu USB 3 na 2), więc na próbę podłącz pendrive bezpośrednio do USB‑C albo innym kablem/hubem i zobacz, czy nadal występują przycinki. Jeśli to Windows, czasem pomaga też zmiana polityki urządzenia na “lepsza wydajność” (kosztem konieczności bezpiecznego wysuwania) oraz sprawdzenie, czy nie ma błędów w Podglądzie zdarzeń przy czasie kopiowania. Dopytam: hub jest z dodatkowym zasilaniem, czy bierze prąd tylko z laptopa?
Też mi to pasuje do tego „przytykania” na samym pendrive’ie, zwłaszcza jeśli to tańszy model i przy wielu małych plikach bufor szybko się zapycha. Z drugiej strony hub i kabel USB‑C potrafią mieszać, szczególnie jak hub jest bez własnego zasilania albo laptop włącza oszczędzanie energii dla USB i transfer faluje. Masz tak samo, gdy podepniesz pendrive bezpośrednio do USB‑C (bez huba) albo do innego portu i skopiujesz jeden duży plik, np. kilka GB?
Też mi to brzmi jak miks dwóch rzeczy: pendrive potrafi na chwilę „zastanawiać się” przez bufor i zapis, a hub/kabel bez zasilania dorzuca swoje, bo przy USB‑C łatwo o chwilowe spadki mocy i oszczędzanie energii na porcie. Sprawdzałaś, czy bez huba (prosto w USB‑C albo przez przejściówkę) i na jednym dużym pliku dalej robi 0 B/s?
Te „zrywy” i chwilowe 0 B/s faktycznie często wyglądają jak pauzy na zapis w samym pendrive’ie (zwłaszcza przy większej liczbie małych plików), a hub/kabel potrafią to jeszcze pogorszyć, więc nie musi to od razu oznaczać, że port USB‑C w laptopie jest uszkodzony. Sprawdzałaś, czy bez huba (pendrive bezpośrednio w USB‑C/adapter) zachowuje się tak samo?
Miałem bardzo podobnie z pendrive’em USB 3.x przez hub USB‑C: transfer skakał, czasem pokazywało 0 B/s, a po chwili znowu ruszał. U mnie winny okazał się hub (a dokładniej zasilanie/tryb oszczędzania energii) i kabel USB‑C — po podpięciu pendrive’a bezpośrednio do laptopa albo zmianie kabla problem praktycznie znikał. Druga rzecz to sam pendrive: przy wielu małych plikach i jak się dogrzewa, potrafi „przysiąść” i wtedy widzisz te pauzy, mimo że na innym PC może trzymać lepiej. Masz możliwość sprawdzić, czy to samo dzieje się przy kopiowaniu jednego dużego pliku (np. kilka GB) zamiast folderu z masą drobnicy?
O
ola_w
Uczestnik dyskusji
2026-04-11 20:05
Brzmi jak klasyka z hubami USB‑C: jak hub jest słabszy albo akurat obsługuje jednocześnie inne rzeczy (np. HDMI/ładowanie), potrafi na chwilę przydławić transfer i wtedy w Windowsie widać nawet 0 B/s, bo leci buforowanie i zapis „skokami”. Druga rzecz to sam pendrive – jeśli jest mocno zapełniony albo ma wolniejszy kontroler/pamięć, to przy wielu małych plikach też potrafi zwalniać i robić przerwy, zwłaszcza przy kopiowaniu przez dodatkowy „pośrednik” jak hub. Sprawdź dla porównania ten sam pendrive bez huba (prosto w USB‑C przez przejściówkę/adapter albo w zwykłe USB-A jeśli masz) i zobacz, czy dalej są te zacięcia. A to 0 B/s widzisz w Windowsie podczas kopiowania czy też w jakimś innym programie?
Też mi to pachnie hubem – u mnie przy przejściówce USB‑C z PD i czasem podpiętym HDMI transfer na pendrive potrafił „oddychać” i w Eksploratorze co chwilę spadało do zera, a realnie szło skokami jak bufor się opróżniał. Druga rzecz to pendrive: jak się nagrzeje albo ma słabszą pamięć, to po paru gigabajtach potrafi zwolnić dramatycznie, a na innym komputerze wychodzi lepiej, bo porty/hub mają inną kontrolę zasilania. U mnie pomogło proste porównanie: ten sam pendrive bezpośrednio w USB‑C (bez huba) i drugi kabel/port, bo czasem to banalnie kabel albo sam hub robi wąskie gardło. Masz w tym hubie podpięte jeszcze ładowanie albo coś typu HDMI w trakcie kopiowania?
Brzmi jak klasyczny problem z hubem albo zasilaniem – przy większej ilości danych pendrive potrafi zwolnić, a Windows czasem pokazuje wtedy chwilowe „0 B/s”, bo trwa opróżnianie bufora albo ponawianie transferu po błędach. Sprawdź, czy na samym USB‑C (bez huba) sytuacja się poprawia, i czy hub nie jest „pasywny”, bo wtedy łatwo o spadki przy obciążeniu. Jeśli to laptop, to jeszcze plan zasilania/tryb oszczędzania energii dla USB potrafi mieszać i robić takie przycinki po kilku minutach kopiowania. Masz ten sam efekt na innym kablu/innym porcie USB‑C w laptopie?
Takie „0 B/s” co jakiś czas często wygląda na zatykanie się bufora pendrive’a (tanie modele po chwili zbijają do kilku MB/s), ale skoro na innym komputerze jest lepiej, to mocno podejrzany jest hub/USB‑C (czasem negocjuje tryb 2.0, ma kiepskie zasilanie albo sterownik/energooszczędzanie przycina transfer). Sprawdzałaś, czy ten sam pendrive podpięty bezpośrednio do laptopa (bez huba) też tak zwalnia?