U mnie najlepiej sprawdza się przełożenie pieczarek z plastiku do papierowej torby albo do pojemnika wyłożonego ręcznikiem papierowym, ale bez szczelnego zamykania. Ważne, żeby ich nie myć przed schowaniem, bo wtedy szybciej robią się śliskie, tylko oczyścić dopiero przed użyciem. Zwykle trzymają mi tak 3-5 dni, a wyrzucam, jeśli są mocno oślizgłe, ciemne i mają nieprzyjemny zapach.
Też zauważyłem, że najgorzej jest zostawić je w tym sklepowym plastiku, bo wilgoć nie ma gdzie uciec i pieczarki szybko robią się śliskie. U mnie najlepiej działa papierowa torba w lodówce, ewentualnie pojemnik z ręcznikiem, ale uchylony. Tu jest jeszcze sensownie opisane, na co uważać przy przechowywaniu:
Jak przechowywać pieczarki żeby dłużej były świeże — zwłaszcza kwestia niemycia przed schowaniem jest moim zdaniem kluczowa.
Ja po zakupie od razu wyjmuję pieczarki z tego plastikowego pudełka albo przynajmniej zdejmuję folię, bo pod nią szybko robi się wilgoć. Najlepiej sprawdza mi się papierowa torba albo pojemnik wyłożony ręcznikiem papierowym, ale bez szczelnego zamykania. W lodówce zwykle spokojnie wytrzymują kilka dni, o ile nie były już mocno wilgotne w sklepie. Jak zaczynają być śliskie, ciemnieją i pachną nieświeżo, to już ich nie używam.
Ja po zakupie zawsze wyjmuję pieczarki z tego plastikowego pudełka i przekładam do papierowej torby albo luźno do miski wyłożonej ręcznikiem papierowym, wtedy nie zbiera się tyle wilgoci. Najgorsze jest zamknięcie ich szczelnie albo mycie od razu przed włożeniem do lodówki, bo wtedy szybciej robią się śliskie. U mnie zwykle spokojnie wytrzymują 3-5 dni, a jak zaczynają mocno ciemnieć, pachnąć dziwnie albo są wyraźnie lepkie, to już ich nie używam. Podobny watek byl tez tutaj:
Jak przekonać kota do drapaka bez robienia z tego walki?.
Najlepiej od razu wyjmować je z tego plastikowego opakowania, bo tam szybko zbiera się wilgoć. U mnie najlepiej działa papierowa torba albo luźne pudełko wyłożone ręcznikiem papierowym i wtedy pieczarki spokojnie wytrzymują zwykle 3-5 dni. Nie myję ich przed schowaniem, tylko dopiero przed użyciem, bo od wody jeszcze szybciej robią się śliskie. Jak zaczynają mocno ciemnieć, kleić się albo dziwnie pachnieć, to już bym ich nie używała.
Najlepiej wyjąć je z tego sklepowego plastiku i przełożyć do papierowej torby albo luźno do pojemnika wyłożonego ręcznikiem papierowym, bo wtedy wilgoć ma gdzie uciekać. Nie myj ich przed włożeniem do lodówki, tylko dopiero przed użyciem, bo od tego szybciej miękną i robią się śliskie. U mnie w takiej formie zwykle spokojnie wytrzymują 4-5 dni, a jak zaczynają mocno ciemnieć, pachnieć dziwnie albo są wyraźnie lepkie, to już ich nie ruszam.
I
iga_w
Uczestnik dyskusji
2026-05-04 19:43
Najlepiej wyjąć je z tego plastikowego opakowania, bo właśnie tam najszybciej zbiera się wilgoć. Ja trzymam pieczarki w lodówce w papierowej torbie albo luźno w pojemniku wyłożonym ręcznikiem papierowym i wtedy spokojnie wytrzymują kilka dni dłużej. Nie myłabym ich od razu po zakupie, tylko dopiero przed użyciem, a jeśli robią się śliskie, ciemne i zaczynają dziwnie pachnieć, to już lepiej ich nie jeść.
Ja po zakupie zawsze wyjmuję pieczarki z tego plastikowego opakowania i przekładam do papierowej torby albo do miski wyłożonej ręcznikiem papierowym, wtedy nie zbiera się wilgoć. Najgorzej właśnie zostawiać je szczelnie zamknięte, bo szybko robią się śliskie i ciemnieją. U mnie zwykle spokojnie wytrzymują 3-5 dni, a jak zaczynają brzydko pachnieć, są lepkie albo mocno pomarszczone, to już ich nie używam.
Ja po zakupie zawsze wyjmuję pieczarki z tego plastikowego opakowania i przekładam do papierowej torby albo luźno do miski wyłożonej ręcznikiem papierowym, wtedy nie zbiera się wilgoć. Najgorzej właśnie zostawiać je szczelnie zamknięte, bo szybko robią się śliskie. U mnie zwykle spokojnie wytrzymują 3–5 dni, a jak zaczynają ciemnieć, mocno pachnieć albo są lepkie w dotyku, to już ich nie używam.