U mnie przy nadpłatach najczęściej wybierałem skrócenie okresu, bo wtedy najszybciej widać spadek odsetek, a rata zostaje podobna i łatwiej trzymać ten sam budżet. Z kolei obniżenie raty daje od razu większy luz w miesiącu i to bywa wygodne, zwłaszcza jeśli planujesz kolejne nadpłaty albo masz zmienne wydatki. W praktyce zależało to od banku: czasem dało się zmienić wariant przy kolejnej nadpłacie bez problemu w bankowości, a czasem prosili o prosty wniosek i aneks (u mnie raz bez opłaty, raz była drobna opłata za aneks). Masz stałe czy zmienne oprocentowanie i czy bank pozwala składać dyspozycję nadpłaty online?
Też mam podobne rozkminy i rozumiem, czemu wybierałeś skracanie — łatwiej utrzymać ten sam budżet, a odsetki szybciej „topnieją”. Z drugiej strony ten miesięczny luz po obniżeniu raty kusi, szczególnie jeśli ktoś planuje serię nadpłat i chce mieć margines na gorszy miesiąc. Jak to wyglądało u Ciebie od strony formalnej: bank za każdym razem robił to z automatu w aplikacji, czy trzeba było składać dyspozycję/robić aneks i płaciłeś za to coś?
Też mam podobne obserwacje jak Ty: skrócenie okresu fajnie „zjada” odsetki i pozwala trzymać stały poziom raty w budżecie, a obniżka raty daje od razu oddech, jeśli ktoś planuje kolejne nadpłaty albo chce mieć większą elastyczność. A u Ciebie bank przy każdej nadpłacie pozwala na nowo wybrać wariant bez aneksu i dodatkowych opłat?
U mnie przy nadpłatach zwykle wybierałem skrócenie okresu, bo wtedy szybciej spada koszt odsetek, a jeśli potem chciałem mieć niższą ratę, to po prostu składałem kolejną dyspozycję z wariantem „obniż ratę”. W praktyce da się to mieszać przy kolejnych nadpłatach, tylko banki różnie to obsługują: czasem w aplikacji/na formularzu, czasem trzeba podpisać aneks do harmonogramu, ale opłat u mnie nie było (poza ewentualną prowizją za wcześniejszą spłatę w pierwszych latach, jeśli jest w umowie). Po nadpłacie bank i tak przelicza harmonogram, więc najbardziej odczuwalna różnica jest w tym, czy chcesz szybciej „wyjść z kredytu”, czy zostawić sobie większy luz w miesięcznym budżecie. Masz stałe czy zmienne oprocentowanie i czy w umowie jest prowizja za nadpłatę w pierwszych 3 latach?
U mnie przy nadpłatach zazwyczaj wybierałem skrócenie okresu, bo wtedy najszybciej widać spadek odsetek w całym kredycie, a jak chciałem “oddechu” w budżecie, to przy kolejnej nadpłacie przełączałem na obniżenie raty. W praktyce dało się to zmieniać, tylko zależało od banku: czasem wystarczała dyspozycja w bankowości/na infolinii, a czasem prosili o podpis pod krótkim aneksem. Opłat u mnie nie było (poza standardową prowizją za wcześniejszą spłatę, ale to tylko w pierwszych latach i nie w każdym banku), natomiast trzeba było pilnować, czy bank nie liczy nadpłaty jako “wpłaty na ratę” i czy dobrze przelicza harmonogram. Masz stałe czy zmienne oprocentowanie i czy w Twojej umowie jest prowizja za wcześniejszą spłatę w pierwszych 3 latach?