To nie musi być kwestia samej kostki, tylko raczej tego, co dzieje się pod spodem. Jeśli problem wychodzi po większym deszczu i tylko w jednym miejscu, to często winne jest miejscowe wypłukiwanie podsypki albo słabsze zagęszczenie podbudowy, czasem też przez wodę spływającą z rynny czy wjazdu. Zdarza się również, że pod nawierzchnią powstała pusta przestrzeń i wtedy kostka zaczyna delikatnie siadać właśnie punktowo. Masz w pobliżu tego miejsca jakąś rurę spustową albo odpływ?
Też bym bardziej szedł w stronę tego, co jest pod kostką niż samej nawierzchni, bo przy takich objawach często wychodzi miejscowe wypłukiwanie albo zapadnięta podbudowa od zbierającej się wody. Sprawdzałeś, czy akurat w tym miejscu nie kończy się spadek podjazdu albo nie leci tam woda z rynny?
Najczęściej w takim miejscu siada podsypka albo podbudowa, bo po deszczu woda wypłukuje drobny materiał i kostka zaczyna pracować, czasem winny jest też nieszczelny odpływ albo rura biegnąca pod wjazdem. Sprawdzałeś, czy akurat tam nie zbiera się woda z rynny albo nie ma studzienki gdzieś obok?
To nie musi oznaczać nic „nagle”, często w takim miejscu po prostu od dawna siada podsypka albo podmywa ją woda z rynny czy źle odprowadzonego spadku i dopiero po większym deszczu robi się to wyraźnie widoczne. Masz tam gdzieś obok rurę spustową albo kratkę, do której schodzi woda?
Też bym szedł w tym kierunku, bo takie miejscowe zapadanie bardzo często wychodzi właśnie dopiero po większym deszczu. Skoro problem jest tylko w jednym fragmencie, to podmywanie albo powolne osiadanie podbudowy brzmi bardziej sensownie niż jakiś ogólny problem z całym podjazdem. Czasem wystarczy, że woda regularnie schodzi w to samo miejsce i przez dłuższy czas wypłukuje to, czego z góry nie widać. Przy wjeździe do garażu dochodzi jeszcze obciążenie od auta, więc taki osłabiony punkt szybciej się ujawnia. Sprawdziłbym też, czy po deszczu nie stoi tam woda chwilę dłużej niż na reszcie kostki albo czy nie ma minimalnego spadku właśnie w tę stronę. Z zewnątrz często wygląda to niegroźnie, a pod spodem robi się pusta kieszeń. Masz w pobliżu tego miejsca rurę spustową albo odpływ liniowy?