Brzmi to bardziej jak problem z przepływem niż z samym zapowietrzeniem, zwłaszcza skoro zaczęło się po wymianie zaworu przy innym grzejniku. Ten kaloryfer masz gorący na dole od strony zasilania, a rura powrotna po drugiej stronie jest wyraźnie chłodniejsza?
Też bym szedł w stronę przepływu, bo u mnie kiedyś było bardzo podobnie po grzebaniu przy instalacji i odpowietrzanie nic nie dało. Grzejnik robił się ciepły tylko od dołu i właśnie było czuć, że zasilanie dochodzi, ale dalej woda jakby nie miała siły normalnie przejść przez całość. Finalnie wyszło, że po zmianach przy innym kaloryferze rozjechały się ustawienia i ten w salonie dostawał za mały przepływ. Czasem winny jest przydławiony powrót albo wkładka zaworowa, która się przycina, nawet jeśli z zewnątrz wszystko wygląda ok. Miałem też przypadek, że bolec w zaworze chodził niby lekko, a i tak grzejnik grzał tylko częściowo. Jeśli u Ciebie dół od strony zasilania jest wyraźnie cieplejszy, a po drugiej stronie szybko robi się chłodno, to by pasowało właśnie pod taki scenariusz. Po samej wymianie zaworu przy innym grzejniku spokojnie mogło się coś przestawić albo zdławić obieg na tej gałęzi. Sprawdzałeś, czy na tym grzejniku powrót nie jest za mocno skręcony?
Też mi to bardziej wygląda na problem z przepływem niż na samo zapowietrzenie, zwłaszcza skoro po odpowietrzeniu leciała praktycznie sama woda. Skoro zaczęło się po wymianie zaworu przy innym grzejniku, to możliwe, że coś się rozregulowało w instalacji i ten w salonie dostaje teraz za mało wody. Czasem winny jest też przydławiony powrót albo źle ustawiona kryza, dlatego grzejnik grzeje tylko częściowo. Sprawdzałeś, czy zawór i powrót przy tym słabiej grzejącym grzejniku są na pewno całkiem otwarte?
To nie zawsze wygląda na zapowietrzenie, bo jeśli grzejnik grzeje tylko częściowo, to często winny jest za słaby przepływ przez ten konkretny kaloryfer. Skoro problem pojawił się po wymianie zaworu przy innym grzejniku, to bardzo możliwe, że rozregulował się balans instalacji i woda poszła łatwiejszą drogą gdzie indziej. Czasem też nowy zawór albo głowica przy innym grzejniku zmieniają ciśnienie w obiegu na tyle, że na końcu jeden grzejnik dostaje za mało ciepłej wody. Jeśli u Ciebie dół jest ciepły, a góra prawie zimna, to bywa też tak, że grzejnik jest częściowo zamulony w środku i przepływ nie rozchodzi się równomiernie. Sprawdziłbym jeszcze sam zawór przy tym słabiej grzejącym grzejniku, bo mógł się przyciąć trzpień albo zostało przydławione nastawienie wstępne. Czasem pomaga też przykręcenie innych, mocniej grzejących grzejników na chwilę i zobaczenie, czy ten zacznie łapać temperaturę wyżej. Jeśli nic się nie zmieni, to najbardziej podejrzane są właśnie zła regulacja po wymianie zaworu albo osad w środku grzejnika. Ten problem dotyczy grzejnika panelowego czy żeliwnego?
Miałem bardzo podobnie po grzebaniu przy instalacji i u mnie winny był nie sam grzejnik, tylko źle ustawiony przepływ po wymianie zaworu albo przytkany powrót, przez co woda krążyła za słabo i góra zostawała zimna mimo odpowietrzenia. Sprawdzałeś, czy ten zawór przy drugim grzejniku nie został za mocno skręcony albo czy tu nie przyblokowała się kryza?
To często nie wygląda na zapowietrzenie, tylko na słaby przepływ przez ten konkretny grzejnik. Skoro problem pojawił się po wymianie zaworu przy innym, to możliwe, że rozregulował się układ i ten w salonie dostaje teraz za mało wody, albo przytkał się zawór czy kryza. Czasem też grzejnik jest zamulony w środku i wtedy grzeje tylko fragmentem, mimo że odpowietrzenie nic nie pokazuje. Sprawdzałeś, czy zawór przy tym grzejniku jest na pewno całkowicie otwarty i czy powrót też nie jest przykręcony?