D
domiK
Uczestnik dyskusji
2026-05-04 05:24
Brzmi jak przytkany perlator albo osad na wkładzie po stronie ciepłej wody, zwłaszcza skoro zimna leci normalnie i problem jest tylko w tym jednym kranie. Jeśli masz pod zlewem zaworek na ciepłej, sprawdź jeszcze, czy nie jest lekko przykręcony albo czy sitko na wejściu baterii nie złapało kamienia.
Miałem bardzo podobnie w kuchni i u mnie winny był właśnie osad po stronie ciepłej wody, choć z zewnątrz bateria wyglądała normalnie. Zimna leciała bez zmian, a ciepła raz była słabsza, szczególnie rano, więc na początku też myślałem, że to coś z instalacją. Po odkręceniu końcówki i przeczyszczeniu sitka było trochę lepiej, ale dopiero przeczyszczenie wkładu i sprawdzenie zaworka pod zlewem załatwiło sprawę do końca. Masz twardą wodę u siebie?
Brzmi jak przytkany perlator albo syf na dopływie ciepłej wody do samej baterii, zwłaszcza skoro zimna leci normalnie i w łazience nie ma problemu. Czasem zbiera się kamień albo drobinki z instalacji i właśnie na ciepłej wodzie wychodzi to najbardziej. Jeśli rano i wieczorem jest gorzej, to możliwe też, że przy mniejszym przepływie od razu bardziej to widać. Sprawdzałeś już perlator i sitka przy wężykach pod zlewem?
Skoro zimna w tym samym kranie leci normalnie, a w łazience ciepła też jest bez zmian, to raczej nie wygląda na ogólny problem z instalacją, tylko coś przy samej baterii albo na dopływie ciepłej wody do niej. Często winny jest przytkany perlator, sitko na wężyku albo osad, który zebrał się po stronie ciepłej wody i dlatego różnica wychodzi tylko tam. To, że bardziej widać to rano i wieczorem, może trochę mylić, bo wtedy po prostu łatwiej zauważyć spadek przepływu, ale sam objaw dalej wskazuje na miejscowe przydławienie. Sprawdzałeś już perlator i sitka przy przyłączach?
Skoro zimna w tym samym kranie leci normalnie, a w łazience ciepła też jest OK, to bardziej wygląda na przytkany perlator albo wkład/mieszacz w samej baterii niż na problem z instalacją czy ogólnym ciśnieniem. Sprawdzałeś, czy po odkręceniu sitka na końcówce wylewki ciepła dalej leci tak samo słabo?
Brzmi to jak przytkany perlator albo coś na dopływie ciepłej wody do samej baterii, skoro zimna leci normalnie i w innych kranach jest ok. Sprawdzałeś, czy na ciepłej wodzie nie słychać też jakiegoś syczenia albo „dławienia” przy odkręcaniu?
Też bym szedł w tym kierunku, bo przy takim układzie często winny jest osad w perlatorze albo przytkany zaworek na dopływie ciepłej do baterii, zwłaszcza jeśli problem wychodzi tylko na jednym kranie. Jeśli przy odkręcaniu ciepłej faktycznie pojawia się lekkie „duszenie” albo syczenie, to bardzo możliwe, że coś już tam ogranicza przepływ; sprawdzałeś perlator od środka?