Jeśli to pożyczka od rodzeństwa, co do zasady podpada pod PCC, ale w najbliższej rodzinie da się skorzystać ze zwolnienia, o ile jest umowa i zgłoszenie do urzędu skarbowego w terminie (druk PCC-3) oraz masz ślad przekazania pieniędzy na konto. Przelew ma znaczenie, bo łatwo udokumentować pochodzenie środków; gotówka częściej robi problem dowodowy, jeśli urząd o coś dopyta. To, że spłacasz w transzach, zwykle nie zmienia zasad – liczy się sama umowa i kwota pożyczki, a w umowie można wpisać harmonogram spłat; dobrze też zachować potwierdzenia przelewów (wpłata i spłaty) i prostą umowę z datą, kwotą, terminem i podpisami. Jaka to mniej więcej kwota i czy całe finansowanie pójdzie jednym przelewem, czy kilkoma?
Też kojarzę, że przy pożyczce od rodzeństwa PCC „z automatu” się pojawia, ale da się wejść w zwolnienie, jeśli jest normalna umowa, zgłoszenie w terminie i jasny ślad przekazania środków (przelew dużo ułatwia). Rozłożenie spłaty w czasie raczej nie miesza w samym PCC, tylko ważne, żeby w papierach było jasno: kwota, terminy, sposób wypłaty i spłaty. Jeśli planujesz kilka przelewów w transzach, to zgłaszasz jedną umowę na całość czy robicie osobne umowy do każdej transzy?
U mnie w rodzinie podobna pożyczka (od brata) skończyła się na tym, że spisaliśmy prostą umowę i złożyłem PCC-3, a podatku finalnie nie było, bo pożyczka od rodzeństwa łapie się na zwolnienie, tylko urząd lubi mieć to zgłoszone w terminie. Kluczowe okazało się udokumentowanie przepływu pieniędzy, więc wszystko poszło przelewem i w tytule przelewu wpisywaliśmy „pożyczka na remont”. Przy gotówce też się da, ale potem trudniej cokolwiek pokazać „na papierze”, jakby ktoś pytał skąd środki. To, że spłata idzie w transzach, nie robiło problemu — w umowie wpisaliśmy harmonogram i potem po prostu przelewy się zgadzały z zapisami. W praktyce przydaje się: umowa z datą, kwotą, stronami, numerami kont, terminami spłat i informacją, czy są odsetki (u nas było 0%). Dobrze też trzymać potwierdzenia przelewów i mieć konsekwencję w opisach, bo to potem samo się „broni” przy ewentualnych pytaniach. Pamiętaj tylko, że terminy zgłoszenia liczą się od zawarcia umowy, a nie od ostatniej raty spłaty. O jakiej kwocie mniej więcej mówimy?
Co do zasady pożyczka od rodzeństwa może być zwolniona z PCC, ale zwykle wymaga zgłoszenia do US w terminie (i papieru na to, że pieniądze faktycznie poszły przelewem), a gotówka i brak zgłoszenia potrafią zrobić problem; rozłożenie spłaty w czasie samo w sobie nie zmienia zasad, liczy się kwota i formalności przy zawarciu pożyczki. O jakiej kwocie mowa i czy pożyczkodawcą będzie jedna osoba czy kilka?
Przy pożyczce od rodzeństwa zwykle da się uniknąć PCC, ale kluczowe jest zgłoszenie do US w terminie (PCC-3) i to, żeby pieniądze faktycznie poszły przelewem/przekazem, bo przy gotówce robi się dużo gorzej z udowodnieniem i ze zwolnieniem. Rozłożenie spłaty na raty raczej niczego nie zmienia, natomiast jeśli wypłata ma być w kilku transzach, to praktycznie liczy się każda transza i jej data (pod kątem terminu na zgłoszenie). Dobrze mieć prostą umowę (kwota, terminy, sposób przekazania, harmonogram spłat) i zachować potwierdzenia przelewów. Chodzi o jednorazową kwotę, czy rodzeństwo będzie przelewać w kilku transzach?