Miałem podobnie po kilku miesiącach i u mnie okazało się, że panele przy ścianie zaczęły pracować od zmian temperatury/wilgoci (przy drzwiach balkonowych najbardziej) i gdzieś złapały tarcie, bo listwa albo kliny zostawiły za mało luzu i wieczorem, jak robi się chłodniej, skrzypiało mocniej. Jak mocno dociśnięte masz listwy przy tej ścianie i czy zostawiałeś normalną szczelinę dylatacyjną przy montażu?
Brzmi bardzo podobnie do tego, co opisał Michał — przy balkonie panele potrafią mocniej “pracować” od słońca w dzień i chłodniej wieczorem, a jak przy ścianie jest minimalnie za ciasno (albo listwa/podkład dociska krawędź), to zaczyna się tarcie i skrzypienie. Często wychodzi to dopiero po paru miesiącach, bo wszystko się trochę układa. Sprawdziłbym, czy listwa w tych miejscach nie łapie paneli i czy pod spodem nie podwinął się podkład przy samej ścianie. Masz tam szczelinę dylatacyjną realnie te ~8–10 mm, czy raczej “na styk” wyszło?
Też bym się skłaniał do tego, co piszesz: przy balkonie panele potrafią mocniej „pracować” i jak luz przy ścianie jest na styk (albo listwa/podkład je lekko dociska), to zaczyna trzeć i skrzypieć, często bardziej wieczorem. Masz tam ogrzewanie podłogowe albo często uchylone drzwi/okno balkonowe?
To brzmi jak typowe „pracowanie” podłogi i brak luzu dylatacyjnego przy ścianie: panele po kilku miesiącach potrafią się minimalnie przesunąć, a jak listwy albo klipsy je gdzieś dociskają, zaczyna trzeć i skrzypieć właśnie przy krawędzi. Głośniej wieczorem często wychodzi przy zmianach temperatury i wilgotności (zwłaszcza przy dużym oknie balkonowym), bo panele i wylewka wtedy inaczej „chodzą”. Czasem winny jest też podkład, który się ubił nierówno w dwóch miejscach i zrobił się punktowy nacisk na zamek. Masz tam zachowany luz przy ścianie (ok. 10 mm) i listwa nie dociska paneli?
Skrzypienie przy ścianie po kilku miesiącach często wychodzi wtedy, gdy panele nie mają już luzu na pracę i przy chodzeniu ocierają albo klinują się o listwę/ścianę. Jeśli listwy były montowane od razu i gdzieś zostały dociśnięte do paneli (albo wkręty/kołki złapały panel), to z czasem przy zmianach temperatury i wilgotności – szczególnie przy dużym oknie balkonowym – zaczyna to dawać takie odgłosy, a wieczorem bywa głośniej, bo warunki w mieszkaniu się zmieniają. Czasem winny jest też podkład, który się lekko ubił przy krawędzi i panel zaczyna „pracować” na wylewce w tym miejscu. Masz tam ogrzewanie podłogowe albo bardzo suche powietrze zimą?
Brzmi jakby panele w tych miejscach zaczęły pracować i ocierać o coś przy ścianie (np. za mała dylatacja albo listwa/klipsy dociskają krawędź), a przy dużym oknie i zmianach temperatury/wilgotności może to się nasilać, stąd też różnica wieczorem. Dopytałbym jeszcze, czy skrzypi dokładnie „przy ścianie”, czy raczej 20–50 cm od niej (to czasem wychodzi z łączeń albo z podkładu). Jakiej grubości podkład i jaki masz tam rodzaj listwy (przykręcana do ściany czy do podłogi)? Możesz powiedzieć, jaki zostawiłeś luz przy ścianie (ile mm)?
Najczęściej skrzypienie przy ścianie bierze się z tego, że panele nie mają luzu dylatacyjnego (albo listwa/kołki je dociskają) i przy zmianach temperatury oraz wilgotności, zwłaszcza przy balkonie, zaczynają pracować i trzeć o siebie albo o podkład — wieczorem bywa głośniej, bo podłoga „dochodzi” po całym dniu. Masz tam zostawione faktycznie ok. 8–10 mm szczeliny przy ścianie i listwy nie dociskają paneli?
Cześć, takie skrzypienie po kilku miesiącach często wychodzi dopiero jak panele „popracują” od zmian temperatury i wilgotności. Przy ścianie bywa, że brakuje luzu dylatacyjnego albo listwa/kołki dociskają krawędź i panel zaczyna trzeć o podkład albo o samą ścianę. To, że wieczorem jest głośniej, pasuje do sytuacji, gdzie w ciągu dnia od słońca przy balkonie robi się cieplej i podłoga minimalnie się rozszerza, a potem przy chodzeniu „strzela” i skrzypi. Jeśli masz tam duże okno i często jest uchylone/robią się przeciągi, wilgotność też potrafi się mocno wahać i panele wtedy bardziej się odzywają. Drugą sprawą jest podkład – jak się gdzieś lekko zgniótł albo jest nierówno, to w konkretnych punktach pod obciążeniem zaczyna pracować i hałasuje. Czasem też wystarczy drobinka piasku/gruzu przy krawędzi albo pod zamkiem i wtedy skrzypi tylko w jednym pasie przy ścianie. Da się sprawdzić, czy to docisk od listwy: jak delikatnie odkręcisz/odepniesz listwę w tym miejscu i na chwilę przestanie, to trop jest prosty. Jaki masz mniej więcej luz przy ścianie (ile mm) i czy listwy są przykręcane do ściany czy łapane do paneli?
Brzmi jak klasyka przy panelach pływających: po kilku miesiącach coś się minimalnie “przestawia” i zaczyna trzeć albo o ścianę, albo o listwę, jeśli została dociśnięta do paneli i zablokowała dylatację. To, że wieczorem skrzypi głośniej, często pasuje do zmian temperatury i wilgotności (przy dużym oknie/balkonie potrafi bardziej pracować), a wtedy najmocniej odzywają się miejsca przy krawędzi. Czasem winny jest też podkład, który w tych punktach się ubił i panele zaczynają pracować na łączeniach. Masz tam zostawioną szczelinę przy ścianie (ok. 8–10 mm) i listwy są na pewno przykręcone do ściany, a nie złapane przez panel?