Tak, przy takim opisie przeciek jest bardzo realny, zwłaszcza skoro plamy ciemnieją po kąpieli. Przy kabinie walk-in i odpływie liniowym często problem wychodzi na hydroizolacji pod płytkami, połączeniu odpływu z rurą albo przy spadkach, przez które woda stoi tam, gdzie nie powinna. To, że sufit nie jest mokry w dotyku, nie wyklucza przecieku, bo woda może sączyć się powoli i wychodzić tylko jako żółte zacieki. Ja bym nie czekał z rozkuwaniem sufitu na ślepo, tylko najpierw zrobił próbę: kilka kąpieli bez używania innych punktów w łazience i obserwacja plam. Czy plamy są dokładnie pod kabiną albo odpływem liniowym?
Też bym brał pod uwagę to, o czym pisze wojtek_od_tematow, bo samo żółknięcie może jeszcze być po wilgoci technologicznej, ale ciemnienie po kąpieli mocno wskazuje na świeże zawilgocenie. Przy walk-inie i odpływie liniowym mały błąd na uszczelnieniu potrafi długo nie dawać kałuży, tylko właśnie takie plamy na suficie niżej. Dobrze byłoby sprawdzić, czy po kilku dniach nieużywania tej kabiny plama jaśnieje albo przestaje się powiększać. Czy plamy są dokładnie pod odpływem/prysznicem, czy bardziej pod inną częścią łazienki?
Miałem bardzo podobnie po remoncie łazienki na piętrze i u mnie też plamy nie były mokre w dotyku, tylko po prysznicu robiły się wyraźniejsze. Winny okazał się odpływ liniowy, a dokładniej uszczelnienie przy połączeniu z hydroizolacją, bo woda nie lała się od razu, tylko powoli podchodziła pod płytkami. Przez kilka tygodni wyglądało to niewinnie, a potem sufit zaczął żółknąć coraz bardziej. Hydraulik najpierw sprawdzał silikon przy szybie i przy ścianie, ale to nie tam był problem. Dopiero próba z dłuższym puszczeniem wody pod prysznicem pokazała, że po jakimś czasie plama ciemnieje. Po naprawie odpływu sufit jeszcze długo schnął, więc samo zamalowanie od razu nic by nie dało. Przy świeżym remoncie za takie pieniądze nie odpuszczałbym wykonawcy, bo to raczej nie wygląda na zwykłą wilgoć z powietrza. Czy plama jest dokładnie pod kabiną/odpływem, czy bardziej pod inną częścią łazienki?
Też bym najpierw podejrzewał okolice odpływu liniowego albo łączenia przy ścianie, zwłaszcza że plamy ciemnieją po korzystaniu z prysznica, a nie są stale mokre. Czy po dłuższej kąpieli widać różnicę od razu, czy dopiero po kilku godzinach?
Sam kolor plam jeszcze nie przesądza, że to aktywny przeciek, bo po remoncie mogła też wyjść stara wilgoć albo przebarwienie, ale skoro ciemnieją po kąpieli, to bardziej pachnie problemem przy odpływie liniowym, uszczelnieniu kabiny albo fugach. Czy plamy pojawiają się dokładnie pod kabiną/prysznicem czy bardziej pod inną częścią łazienki?
Może to być przeciek, ale same żółte plamy nie przesądzają jeszcze sprawy, bo po remoncie czasem wychodzi też wilgoć z tynków albo stare zacieki zaczynają przebijać przez farbę. To, że plamy ciemnieją po kąpieli, bardziej jednak kieruje podejrzenie w stronę odpływu liniowego, uszczelnienia przy kabinie albo fug/silikonu. Koszt remontu niestety niewiele tu mówi, bo jeden źle zrobiony detal potrafi dać taki efekt. Sprawdziłbym, czy zmiana pojawia się po samym puszczeniu wody do odpływu, czy dopiero po normalnym prysznicu z chlapiącą wodą na ściany i podłogę.
Też bym tego nie zrzucał od razu na stare zacieki, skoro plamy zmieniają kolor akurat po korzystaniu z prysznica. Przy walk-inie i odpływie liniowym wystarczy drobny błąd przy hydroizolacji albo połączeniu odpływu i woda może iść pod płytkami, a na suficie wychodzić dopiero po czasie. Dobrze byłoby poobserwować, czy plama reaguje tylko po prysznicu, czy też przy samym spuszczaniu wody bez lania jej po posadzce. Czy ta plama jest mniej więcej pod miejscem odpływu albo pod ścianą kabiny?
Czy te plamy pojawiają się dokładnie pod kabiną/odpływem liniowym, czy bardziej pod innym miejscem łazienki? Skoro ciemnieją po kąpieli, to mocno bym sprawdził okolice odpływu i uszczelnienia przy szybie walk-in.
D
domiK
Uczestnik dyskusji
2026-04-27 15:36
Miałem bardzo podobnie po remoncie łazienki i u mnie winny był odpływ liniowy, konkretnie kiepsko uszczelnione połączenie przy syfonie. Plamy też nie były mokre, tylko żółtawe i po prysznicu robiły się ciemniejsze, więc długo wyglądało to niewinnie. Hydraulik sprawdzał to przez puszczenie wody kilka razy pod rząd i dopiero wtedy wyszło, że coś sączy się pod płytkami. Czy te plamy pojawiają się bardziej po korzystaniu z prysznica, czy też po wannie/umywalce?
Jeśli plamy ciemnieją po kąpieli, to brzmi jak coś związanego z użytkowaniem tej łazienki, a nie tylko stary zaciek po remoncie. Przy odpływie liniowym i walk-inie problem może być w uszczelnieniu pod płytkami, przy spadku albo na połączeniu odpływu z rurą. Dobrze byłoby też sprawdzić, czy plama pojawia się bardziej po prysznicu, czy po samym odkręceniu wody w umywalce albo spłukaniu WC. Czy te przebarwienia są dokładnie pod kabiną, czy bardziej pod innym fragmentem łazienki?