Najczęściej farba odchodzi płatami, gdy pod spodem została stara słaba powłoka, kurz po szlifowaniu, źle dobrany albo nierówno położony grunt, ewentualnie świeża gładź nie zdążyła dobrze wyschnąć. Jeśli dzieje się to tylko przy jednej ścianie, sprawdziłbym też wilgotność i czy tam nie było wcześniej jakiejś starej farby klejowej albo tłustych zabrudzeń; odchodzi razem z gładzią czy tylko sama farba?
Monika dobrze tropi, bo przy takim odchodzeniu płatami problem często jest nie w samej farbie, tylko w tym, co było pod nią. Jeśli stara warstwa była słabo związana ze ścianą, to nawet grunt i nowa farba mogą trzymać się tylko do momentu, aż całość zacznie pracować i odejdzie razem. Przy pokoju po gładzi bardzo częsty błąd to też malowanie na niedoschnięte podłoże albo na pył po szlifowaniu, którego gołym okiem prawie nie widać. To, że dzieje się to tylko na jednej ścianie, faktycznie może sugerować inną przyczynę niż samo malowanie, np. chłodniejszą ścianę zewnętrzną, mostek termiczny albo zawilgocenie okresowe. W bloku z wielkiej płyty takie rzeczy potrafią wyjść dopiero po remoncie, szczególnie gdy wcześniej ściana wyglądała normalnie. Ja bym oderwał luźne płaty i zobaczył, na czym dokładnie zostaje farba: czy schodzi sama farba, farba z gruntem, czy razem z gładzią. To dużo mówi o tym, na którym etapie puściło podłoże. Przy koszcie 1800 zł za przygotowanie i malowanie ekipa raczej powinna przyjechać i obejrzeć to na miejscu, bo po trzech tygodniach to nie jest normalne zużycie. Czy ta ściana jest zewnętrzna albo sąsiaduje z łazienką/kuchnią?
Monika dobrze tropi z tą warstwą pod spodem, ale nie zakładałbym od razu, że winna jest sama farba albo grunt. W blokach z wielkiej płyty bywa tak, że jedna ściana ma inną historię: stara emulsja, resztki kleju, miejscowe przemarzanie albo coś, co po prostu nie wyszło przy szybkim oglądaniu. Skoro odchodzi płatami po trzech tygodniach, to bardziej wygląda na brak przyczepności między warstwami niż normalne zużycie. Dobrze byłoby zerwać kawałek i zobaczyć, czy schodzi sama nowa farba, czy razem z gładzią/starym podkładem. Czy ta problematyczna ściana jest zewnętrzna albo sąsiaduje z łazienką/kuchnią?
U mnie podobnie farba zeszła płatami tam, gdzie ekipa położyła grunt na starą, lekko kredową farbę bez porządnego zmycia ściany, więc nowa warstwa trzymała się bardziej kurzu niż podłoża. Czy ta ściana była wcześniej malowana jakąś starą farbą lateksową albo mocno matową?
A farba odchodzi razem z gładzią/gruntem, czy tylko sama warstwa farby schodzi z wierzchu? Pytam, bo przy wielkiej płycie czasem problemem bywa stara słaba warstwa pod spodem albo źle dobrany grunt, który zrobił „szkło” i farba nie miała się czego trzymać. Samo to, że ściana wyglądała sucho, jeszcze nie wyklucza problemu z podłożem, szczególnie jeśli dzieje się to tylko na jednej ścianie. Czy ta ściana jest zewnętrzna albo graniczy np. z łazienką/kuchnią?